sobota, 12 marca 2016

Dlaczego cieknie kran?

Powiem Wam dlaczego kran cieknie, a spłuczka zachowuje się tak jakby miała wylać się z niej cała woda. Bo wiedzą, że coś się święci. Moim zdaniem urządzenia mają fabryczne czipy. Czipy ze złośliwością rzeczy martwych. Wiedzą kiedy lokatorzy planują przeprowadzkę i mają kasy (z kredytu) jak lodu, dlatego się psują żeby je naprawiać, kiedy się nie ma na to najmniejszej ochoty.

Kran i spłuczka wiedzą gdzie dziś byliśmy i o czym będziemy rozmawiać podczas mycia zębów. Wiedzą, że ich nie spakujemy ze sobą do kartonów przyniesionych ze sklepu cztery piętra niżej.
Dziś jest wielki dzień. Ponad rok temu zainwestowaliśmy prawie w pole kapusty. Dziś stoi tam kilka całkiem fajnych bloków z których przez najbliższy rok będzie słychać gwizdanie pracujących majstrów i wiercenie w ścianach. W których za kilka miesięcy zamieszkają pierwsi lokatorzy.

Place zabaw zazielenią się i wypełnią biegającymi dzieciakami, wrzeszczącymi pod jeszcze czystymi oknami. Korytarze wypełnią się domowymi zapachami wydobywającymi się z nowych kuchni zamówionych w Ikei.

Oczami wyobraźni widzę siebie w tym miejscy za kilka miesięcy przyjmującą gości na parapetówce. Chwalącą się mamie i teściowej jak poukładałam sobie w szafkach. Pokazującą dziadkom jak praktycznie urządziłam sypialnie. Tłumaczącą tacie jak ma zrobić mi garderobę i że tak samo mógłby zrobić mamie.

Nie ukrywam, że trochę się bałam tego dnia. Co jeśli zawiodłoby mnie to na co wydaliśmy wszystkie oszczędności? Na szczęście tak nie jest. Jestem pozytywnie zaskoczona. Szczególnie podoba mi się niskie okno w sypialni na którym poukładam poduszki. Martwi mnie jedynie łazienka i to, czy w dużym pokoju zmieści się okrągły stół.

Jest jedna rzecz, której sobie nie zazdroszczę. Pakowanie. Macie jakieś sposoby na umilenie sobie tej czynności? Lampka wina odpada, bo na jednej się nie skończy i to mnie będą transportować w kartonach.

2 komentarze: