sobota, 25 czerwca 2016

Ten typ tak ma

Są różne typy ojców. Powiem szczerze, że nie przepadam za określeniem "ojciec", nigdy nie mówiłam tak o moim tacie. Tata to tata. Mało tego, przeczytałam kiedyś określenie taty jako "rodziciela".
Jak na tatę można mówić rodziciel, przecież Cię nie urodził. Szczerze, nie sądzę, aby którykolwiek mężczyzna był w stanie urodzić dziecko, jeżeli łapiąc grypę walczą o życie. Co nie zmienia faktu, że miał decydujący wpływ na to, że teraz istniejesz. 

Wracając do tematu, mój tata to typ, który zawiera w sobie coś z każdego wymienionego poniżej.

Tata trener

Uczy chodzić, podając do trzymania palce wskazujące. 
Uczy pływać samemu nie umiejąc pływać. 
Uczy przechodzić po pasach. 
Prowadzi dziecko na rowerze, puszcza je i dziecko wpada w pierwsze najbliższe krzaki. 
Uczy jazdy samochodem z całą swoją cierpliwością i oboje po takiej przejażdżce trzaskają drzwiami i nie odzywają się do siebie przez tydzień. 
A skoro jesteśmy już przy sportach ekstremalnych. Mój tata wystartował ostatnio w maratonie kolarskim, jako ta lepsza córka (bo poszłam mu kibicować) czekałam na niego na mecie. Po godzinie zaczęli zjeżdżać kolarze z dystansu 32 km. Czekamy z Panem Bulciem, żeby dopingować tatę na ostatnich metrach. Ani widu ani słychu. 
Mówimy: pewnie pojechał na dystans 52 km. Ponieważ byliśmy głodni pojechaliśmy na obiad, a mój tata nadal nie wracał. Nie mogliśmy dłużej czekać... co się okazało?! Mój tata się zapędził i pojechał na dystans 83 km, spędzając w siodle ponad 5 h.  Brawo, ale nie rób tego więcej, pierwszej młodości już nie jesteś!

Tata dokarmiacz

Jak sama nazwa wskazuje tata dokarmiacz po prostu: dokarmia. Ułatwiając przy tym gromadzenie w organizmie niezbędnych do życia tłuszczy oraz figurek z jajek z niespodzianką. 
Przygotowując posiłki dla swojej rodziny zawsze korzysta z tajnych receptur. 

Tata strażnik czystości w szufladach

Typ inaczej zwany huraganem. Zauważając bałagan w szufladach (najczęściej szukając nożyczek, które zostały mu zakoszone) swoich nastoletnich córek, nadprzyrodzonymi siłami wywołuje wiatr w pokoju, który wywala zawartości szuflad nie bliżej i nie dalej jak na środek pokoju. 

Typ "ja nie płaczę, mam tylko uczulenie"

Przecież wszyscy mówią, że chłopaki nie płaczą (brednie, ale skoro o tym śpiewają, niech żyją w tej nieświadomości). Alergie aktywują się zawsze w najmniej oczekiwanym momencie. Wyobraźcie sobie, że mojemu tacie w dniu naszego ślubu uaktywniła się alergia na wodę święconą. Cały dzień chodził i pociągał nosem. 

I na koniec mój ulubiony:

Tata selekcjoner

Siedzi w fotelu umiejscowionym tak by móc obserwować potencjalnych mężów przychodzących do jego córek. I tak siedzi w tym fotelu trzymając na ręku psa (najlepiej rudego jamnika) i popija schłodzony napój, mrużąc przy tym oczy. Kiedy kawaler zniknie z zasięgu wzorku, puszcza ów najlepiej rudego jamnika i podpuszcza go do pogryzienia butów owego kawalera.
Mój tata przez pewien czas był selekcjonerem. Moich potencjalnych mężów nie musiał selekcjonować, bo nie było ich zbyt wielu. Jednak nie zapominajmy o mojej siostrze, bo tutaj to jest never ending story. Tata selekcjoner dawno spróchniałby na fotelu selekcjonując wszystkich.



Dariuszu, Zygo, Stary Matlo 
życzę Ci: 
cierpliwości do swoich kobiet wybierających Ci maszynki do golenia.

Znacie inne typy "tatów"? Dajcie znać, chętnie poczytam.

2 komentarze:

  1. Wszystkie typy znam a mam jeszcze jeden typ " Tata doradca zakupowy" :D Nikt inny nie zna się na sprzęcie sportowym, elektronicznym czy każdym innym :)
    Pozdrawiam

    ansupansu.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie typ w który wpisuje się mój teść ;)

      Usuń