piątek, 11 listopada 2016

Płaczę słysząc Walc Barbary

Obecnie trwa zaawansowana jesień. Nawet bym powiedziała, że stacje telewizyjne miały dziś deadline, bo w jednym paśmie reklamowym zauważyłam cztery świąteczne spoty. Wczoraj kupiłam puszkę coli z brzuchatym Mikołajem. Ale zanim zacznę wielkie odliczanie do ulubionego czasu w roku utaplam się jeszcze w jesiennym błocie po pachy, bo w tym roku jesień mnie znokautowała.

Korzystając z wolnego piątku relaksuję się ile mogę, żeby od poniedziałku wrócić z nowymi siłami i pokazać jesieni środkowy palec.

Jesień to nie tylko czas na palenie w piecach czego się da, ale też czas ciepłych sweterków, zapachu mokrych liści, ulubionych burgundowych botków, romantycznych książek, czy maratonów ulubionych seriali.

Dziś postanowiłam Wam przedstawić subiektywny przegląd polskich seriali. 

5. Noce i dnie

Na początku października wybraliśmy się na koncert "Wokół Nocy i Dni na harfę i smyczki". 
Przypomniało mi to leniwe sobotnie poranki, kiedy to oglądaliśmy z Panem Bulciem Noce i Dnie w reżyserii Jerzego Antczaka. Bardzo często później powtarzaliśmy do siebie "Bogumił, Bogumił, czemuś mi to uczynił"
Słysząc Walc Barbary kręci mi się łezka w oku. Jaki jest powód rozklejania się przy tym utworze? Ciężko mi stwierdzić, czy to sama muzyka wywołuje we mnie to wzruszenie, czy może refleksja nad tym jak bardzo Bogumił kochał Barbarę, mimo wszystko. A może przez to jak bardzo Barbra była nieszczęśliwa w tym swoim niespełnieniu. 


4. Alternatywy 4

Z kolei ten serial kojarzy mi się z przymykaniem oka po obiedzie ;)
Serial przedstawia przygody mieszkańców nowo powstałego osiedla na Warszawskim Ursynowie. Zdecydowanie moją ulubioną postacią jest Balcerek, któremu przeprowadzka w nowe strony wcale nie była na rękę, bo gdzie miał trzymać swoje gołębie?!

Źródło:http://www.alternatywy4.net/alternatywy-4.html

"Nad wszystkim czuwa gospodarz domu
Na da on krzywdy zrobić nikomu
Zawsze pomoże o każdej porze
O, mój Boże"

3. Kariera Nikodema Dyzmy

Kolejna niezapomniana rola Romana Wilhelmego, wcielającego się w postać człowieka, grającego na mandolinie, który przez przypadek robi karierę polityczną - jakie to dzisiejsze, zbyt wiele osób przez przypadek trafia do polityki. 
Nie wskazane jest realizowanie ekranizacji powieści Tadeusza Dołęgi-Musiatowicza, ponieważ gra Wilhelmiego i warszawski sznyt jest już nie odtworzenia. Nawet nie chcę przypominać sobie Cezarego Pazury właśnie w tej roli.

Źródło: http://fototeka.fn.org.pl

"Następ się Pan"
"Rozumie osoba"

2. Tulipan

Boże! Jak to możliwe, że Kalibabka uwiódł tyle kobiet?! To dla mnie fenomen. 
Oglądając ten serial podziwiam, nie tylko pomysły Tulipana na zdobywanie kobiet, ale także to jak łatwo grać na czyichś uczuciach. Kobiety z łatwością się w nim zadurzały i szczerze wierzyły, że ułożą sobie z nim nowe, lepsze życie, pełne pożądania i splendoru. 
Jakieś dwa tygodnie temu obejrzałam ostatni odcinek Tulipana, nie wiem który to już raz. Zazwyczaj wtedy wracam do pierwowzoru, czyli Kalibabki, który został skazany na 15 lat więzienia za liczne wyłudzenia, oszustwa i gwałty. Odsiedział w pierdlu 9 lat, a teraz prowadzi szkołę uwodzenia. Ja się pytam: on tak poważnie? 
Być może srylion lat temu "coś" potrafił, ale jak człowiek, który dopuszczał się wręcz przemocy, może być wzorem do naśladowania i dawania rad.

Źródło: http://fototeka.fn.org.pl

"Raj - tu jest naj
To raj, Ballantine, Ballantine"

1. Daleko od szosy

Serial do którego zdecydowanie wracam najczęściej i niezmiennie z takim samym podekscytowaniem. 
Wydaje mi się że bardzo łatwo utożsamiać się z głównymi bohaterami. Tak samo jak w Karierze Nikodema Dyzmy, pewne zjawiska w polityce są ponadczasowe i bardzo łatwo odnieść je do dzisiejszych czasów. Problemy jakie mają w życiu główni bohaterowie łatwo odnieść do naszej codzienności, mimo upływu tylu lat.
Leszek chciał uciec od roli jaką narzucała mu rodzina, chciał od życia czegoś więcej. Ania nieświadomie ciągnęła go do bycia lepszym. Oglądając serial wydawać by się mogło, że Leszek chce być lepszy właśnie dla Ani. Na początku pewnie tak było, natomiast później widać jego wewnętrzną przemianę. 
Oczywiście wspólne życie Leszka i Ani to tylko część fabuły serialu. 
Przez długi czas Kino Polska nie emitowało Daleko od szosy, ale legenda głosi, że jakiś dobry mąż napisał list do stacji o tym, jak bardzo jego żona lubi wieczory z Anią i Leszkiem. Niedługo po tym serial wrócił do programu.

Źródło: http://fototeka.fn.org.pl

"Bo widzi Pan, jak się ma taką sztukę przed sobą, to nie łatwo zachować kulturę."
"(..) To może byśmy tak na oranżadkę, albo i co?"

Kolejność przedstawienia moich ulubionych seriali nie jest przypadkowa. 
Jestem ciekawa jak wygląda Wasz ranking i ulubione cytaty. 


Dajcie znać, co dziś oglądacie.

8 komentarzy:

  1. Szczerze? Nie znam ani jednego z tych seriali, aż mi głupio!

    Zapraszam do mnie na KONKURS świąteczny! Nic nie kosztuję, dużo czasu nie zabiera, a nagrody są super!
    nicoleotremba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to polskie klasyki, polecam w wolnej chwili :)

      Usuń
  2. No popatrz... a u mnie już zima pełną parą :) W tym roku raczej nie spędzę świąt w domu, więc wszystko wydaje się realizować szybciej na moje specjalne zapotrzebowanie - ostatnio nawet padał piękny śnieg! A co do seriali - ot, klasyka. Dawno się ich nie oglądało... chyba trzeba będzie je sobie odświeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze się dziwie, kiedy wyjeżdżam z miasta. Pory roku witają tutaj znacznie później. Pamiętam jak trzy tygodnie temu wrcałam so rodziców i podziwiałam piękną Złotą Jesień podczas gdy w Warszawie nie była aż tak widoczna.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie wciąż jesień i za oknem i w domu. Myślę że prawdziwa zima w moim domu nastanie pod koniec listopada,a co do Świąt... jeszcze nie wiem czy spędzę je w Stanach czy w Polsce ale mam nadzieje ze będą szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas póki co też jesiennie. Dziś nawet nie było aż tak zimno. Osobiście nie mogę doczekać sie grudnia. Co i rusz przekładam daty wystawienia ozdób świątecznych, miał być 6 grudnia, ale chyba nie wytrzymam i wystawię choinkę już 1 ;)

      Usuń
  5. A u mnie wciąż jesień i za oknem i w domu. Myślę że prawdziwa zima w moim domu nastanie pod koniec listopada,a co do Świąt... jeszcze nie wiem czy spędzę je w Stanach czy w Polsce ale mam nadzieje ze będą szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń