czwartek, 15 grudnia 2016

Szyszkowe światełka DIY

Odliczanie do świąt oficjalnie ruszyło. Z tej okazji wszędzie mnóstwo świątecznych dekoracji. Moja dzisiejszą propozycję stworzyłam, ponieważ miałam ogromny słój z nakrywką z którym nie wiedziałam co zrobić. Myślę, że spokojnie będzie stała całym rokiem, tylko po świętach wymienię lampeczki.
Dekoracja ta jest też niskobudżetowa. Słój, który prezentuje kosztował jakieś 35 zł i kupiłam go w hurtowni papierniczej, resztę dostałam od taty.
W sytuacji, kiedy mam jakąś wizję opowiadam o tym tacie. Mówię wtedy: tato potrzebuję drewnianą deskę. Tato potrzebuję stempelki do ciasteczek nie wiesz gdzie mogę kupić? Tato potrzebuję worek jutowy. Tata wtedy odpowiada: O matko ale dałaś mi zadanie! Pomarudzi, pochodzi, podrapie się w głowę, ale za dwa tygodnie wracam do domu i na biurku leży to o co prosiłam. To się nazywa siła perswazji.
Moja siostra bywa zazdrosna: Tato, a dlaczego mi tak nie kupujesz? Tata, jako mistrz ciętej riposty odpowiada: Bo Gosia mieszka daleko. W Warszawie nie ma takich rzeczy, poza tym kiedy dzieciak ma iść na zakupy. 
Tak więc, do wykonania dekoracji potrzebujemy:
zaradnego tatę
pudło szyszek
szklany słój (wielkość zależy od Ciebie)
lampki na baterie
 Szyszki układaj w słoju, a w przerwy, które pomiędzy nimi powstają włóż światełka. Możesz je zapalić, wtedy łatwo zaobserwować, czy nie są poukładane zbyt ciasno.Zostaw jedną szyszkę na koniec, tak aby zakryć nią pstryczek do światełek.
Zapalone światełka tworzą przytulną atmosferę w domu. Dodatkowo, aby przygotować taką "lampkę" nie trzeba mieć specjalnych zdolności plastycznych, ani poświęcać całego wieczoru. Może nie jest to zbyt odkrywczy pomysł, ale ile satysfakcji. 
Ciekawa jestem, czy Wy sami przygotowujecie dekoracje świąteczne, czy może kupujecie gotowe?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz