wtorek, 7 marca 2017

Nie walę głową w mur

Przetrwałam pierwszy dzień po urlopie przetrwam i kolejne. Ile to ja się naczytałam: syndrom stresu pourlopowego - co to jest? jak temu zaradzić? 10 sposobów na bezstresowy powrót do pracy itp, idt.

Nie twierdzę, że po okresie wzmożone wypoczynku powrót do pracy wiąże się z niemiłym uczuciem w przełyku, tzw gulą. Czytasz te miliony maili, nie znasz odpowiedzi na pytania, które pojawiają się po nieobecności w pracy, ziemia osuwa Ci się spod stóp i masz ochotę wyskoczyć przez okno.  
Nie oszukujmy się: pierwszy dzień po urlopie nigdy nie jest najproduktywniejszym dniem w roku. Musimy się odnaleźć na nowo w pracowej przestrzeni, odgrzebać z zaległości i wdrażać stary plan działania, godzina po godzinie, aż w końcu zapomnimy o tym, że przez ostatnie dni nie ruszyliśmy nawet palcem. Nie oczekuj od siebie 100% normy kiedy organizm nie jest na to gotowy. 
Koniec z tym pierdzieleniem. Srelemorele. Miałam napisać inteligentnego posta o stresie pourlopowym, ale wiecie co?! Mam to gdzieś. Dlaczego my ziemianie zawsze przewidujemy najciemniejszy scenariusz? Obróćmy to wszystko na dobrą kartę. Powiedzmy sobie otwarcie, może to uczucie to wcale nie jest stres, tylko ekscytacja, fala nowej motywacji do pracy, która już za chwile będzie uwolniona. To uczucie to mobilizacja i powrót sił do działania. Czy to nie brzmi lepiej?

Jestem oazą spokoju.

4 komentarze:

  1. Ja czasem brałam pierwszy dzień po urlopie wolny:) w sensie nie zaczynałam pracy w poniedziałek, jakoś tak raźniej. A czytając maile zwykle widziałam, że połowa spraw sama się rozwiązywała, co napawało optymizmem, że nie jestem niezastąpiona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nawet nie chodzi o rozwiązane sprawy, ale kiedy zazwyczaj pracujesz sama i ktoś przez jakiś czas Cię zastępuje musisz wiedzieć co się działo gdy Ciebie nie było - ja tak mam i nie mogę pozwolić sobie żeby coś mnie zaskoczyło. Staram się tak planować urlop, żeby nie iść do pracy już na drugi dzień po powrocie z wyjazdu, ale żeby mieć jeszcze czas (jak ja to mówię) na przesmradzanie się po domu ;)

      Usuń
  2. Też tak mam. Wszystko cudownie na urlopie,a jak przyjdzie dzień pracy-stres.
    Takie oderwanie od rzeczywistości i od nowa trzeba przyzwyczaić się do pracy.
    Nadrobić zaległości,a pierwszy dzień najbardziej pracochłonny.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się staram żeby ten pierwszy dzień był w miarę luźny, ale nie zawsze jest to możliwe :) - życie weryfikuje plany.

      Usuń