czwartek, 16 marca 2017

Stuku puku - idą goście

Nie od dziś wiadomo, że bardzo lubię zapraszać do siebie gości żeby móc przygotować dla nich małą ucztę. Gotowanie i planowanie to czynności, które wychodzą mi całkiem nieźle, a kiedy mogę to połączyć czuję się niczym perfekcyjna Pani Domu.

Nie wiem kiedy i gdzie nauczyłam się gotować. Zapewne podpatrywałam mamę, kiedy to ona przygotowywała posiłki dla całej naszej rodziny na co dzień i od święta. Długo nie mogłam doczekać się chwili kiedy będę mogła to robić po swojemu, więc kiedy przyjeżdżają do nas moi rodzice lub po prostu znajomi przygotowuje dla nich "moje" specjały. Nasze bulciowe mieszkanie nie jest przystosowane do przyjmowania dużych grup gości, które oczekiwały by wielkiej uczty przy stole, ale... przy dobrej organizacji można przygotować małe standing party.
Całkiem niedawno miałam okazję przygotować takie przyjęcie dla mojej rodziny (już kolejny raz:)). Oczywiście mama dzwoniła i pytała: może upiekę ciasto? może coś ugotuję, a Ty tylko podgrzejesz. Wtedy odpowiedziałam: MAMO! sama mówiłaś: jak będziesz miała swoje mieszkanie to będziesz nas gościła po swojemu. Długo zastanawiałam się co przygotować dla 8 osób, żeby było co podjeść, ale przy tym się mocno nie narobić. Poniżej znajdziecie kilka porad i inspiracji na małe przyjęcie w luźnej atmosferze.

1. Opracuj plan działania
- policz dokładnie liczbę gości
- poszukaj inspiracji w każdym możliwym miejsce
- spisz listę wszystkich dań, które wychodzą Ci najlepiej, a następnie wykreśl z listy te, których nie przygotujesz tym razem

Kilka pomysłów na przekąski
Deska serów
Coś do pochrupania oraz guacamole i hummus
2. Lista rzeczy do zrobienia

- przygotuj listę zakupów - przygotowując listę zakupów myślę o sklepie w którym najczęściej robię zakupy, pamiętam mniej więcej rozmieszczenie produktów w sklepie, dlatego spisuję listę zgodnie z działami, dzięki temu unikam biegania po sklepie i zaoszczędzam czas
- przygotuj plan dnia - jak chcesz ustawić posiłki, w czym je podasz, które kąty w mieszkaniu zostały do sprzątnięcia
- rozplanuj przygotowywanie potraw, zastanów się co możesz przygotować dzień wcześniej
- sprzątaj po każdej czynności - unikniesz sterty naczyń w zlewie

3. Ogarnij się wcześniej

- bądź gotowa na przyjęcie gości w każdej chwili - przygotuj sobie outfit dzień wcześniej
- poproś o sms'a kiedy Twoi goście będą wyjeżdżali z domu - obliczysz czas, a potrawy nie będą zimne, albo suche

Danie główne: risotto z łososiem, przepis na podobne znajdziecie tu.
Weekendy sprzyjają towarzyskim spotkaniom, jest jeszcze czas aby takie zaplanować. A na niezobowiązujące spotkanie poleca się:

Sałatka a'la cezar
Składniki:
duża sałata rzymska (jeśli akurat nie ma, wybierz mieszankę sałat - z doświadczenia wiem, że sama lodowa się nie nadaje)
6 plasterków wędzonego boczku
podwójna pierś z kurczaka
250 g pomidorków koktajlowych
puszka sardynek w oleju
cztery łyżki startego parmezanu
2 żółtka
łyżka majonezu (opcjonalnie)
olej
ząbek czosnku
sól, pieprz do smaku
przyprawa do kurczaka

Podsmaż boczek, tak aby stał się chrupiący. Pierś z kurczaka pokrój w grubszą kostkę, dopraw przyprawami i podsmaż na patelni z tłuszczem który wytopił się z boczku.
Sardynki odsącz z oleju i razem z czosnkiem rozdrobnij w blenderze. Dodaj żółtka blenduj stopniowo dolewając olej - ubijaj na konsystencję majonezu. Pod koniec ubijania dodaj dwie łyżki parmezanu oraz dopraw do smaku pieprzem i solą. Jeżeli konsystencja dresingu Cię nie zadowala dodaj łyżkę majonezu - ja dodaję tak czy siak ;)
W dużej misce wymieszaj porwaną na mniejsze kawałki sałaty z przekrojonymi na pół pomidorkami. Dodaj ostudzonego kurczaka i boczek. Wszystko rozmieszaj z dresingiem, a na koniec posyp pozostałym parmezanem. Podawaj z chrupiącą bagietką. 
To co, kto zaprasza gości w sobotę? :)

8 komentarzy:

  1. Jak tu u Ciebie przyjemnie, a ten post jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo praktycznych rad, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje sposoby, fajnie jeśli moje kiefyś Ci się przydadzą :)

      Usuń
  3. Mniam! Nie dość, że menu do mnie przemawia, to jeszcze podałaś to wszystko bardzo efektownie. :) Chętnie bym Cię odwiedziła. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlatego, że ja na prawdę lubię gotować :) zapraszam!:)

      Usuń
  4. Fajnie, że oprócz wypunktowanych rad, dajesz też konkretne pomysły na przepisy. Fajnie się podeprzeć, jeśli zaczniemy wpadać w panikę, bo okazało się, że wpadnie więcej osób niż sądziłyśmy na początku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie podsunęłaś mi pomysł na kolejnego posta, bo nie napisałam nic o planie B ;) dzieki!

      Usuń