wtorek, 13 czerwca 2017

Bycie sobą to najtrudniejsza rzecz jaką możemy zrobić

Do kitu jest bycie dorosłym. Żebyśmy mieli jasność: nigdy, przenigdy nie wróciłabym do szkoły. Zawsze męczyło mnie pakowanie ludzi w pewne ramy. Musisz być taka, a nie siaka, powinnaś zachowywać się tak, a nie inaczej, Twoi rówieśnicy mają lepsze oceny, grzeczniejszych znajomych, powinnaś być bardziej otwarta ... sratatata. Stresowało mnie robienie czegoś tylko dlatego, że ktoś tego ode mnie oczekiwał. Dlatego się buntowałam.
"(...) są osoby, które uważają, że istnieją pewne rodzaje ludzi, a potem starają się być tacy, jak jeden albo drugi rodzaj. Ale mamy też takich, którzy wyśmiewają teorię rodzajów i nie pozwalają się się grzecznie zaszufladkować w ramach jakiejś żałosnej ograniczonej kategorii."

Męczył mnie i dusił wyścig do osiągnięcia jak najlepszych wyników. Czy to, że miałam dwóję z matmy, chemii i fizyki sprawiło, że dziś jestem gorsza? Absolutnie nie. Już dziś wiem, że wygrałam życie, mimo tego, że chowałam książki pod poduszkę podczas snu, aby wiedza sama weszła przez ucho. Żeby nie było: nie byłam totalnym nieukiem, po prostu nie zawsze było mi po drodze na lekcje z niemieckiego :P

Bolało mnie, kiedy rówieśnicy wystawiali mnie na potężne próby osobowościowe, kiedy śmieli się ze mnie bo mam gorsze stopnie, dziwne buty, czy wyłupiaste oczy. Jednocześnie rozpierała mnie duma kiedy nie ulegałam presjom. Nigdy nie dałam się wpakować w żadne ramy i chociaż nie raz przypłaciłam to łzami i spędzałam sen z powiek moi rodzicom, to dziś wiem, że moje zachowanie w okresie dojrzewania doprowadziło mnie do tego kim jestem dziś. A jestem zdecydowaną, dorosłą kobietą, która zawsze stawia na swoim.

"(...) A potem któregoś dnia zaczniesz szukać siebie w lustrze i nie będziesz w stanie się zidentyfikować - będziesz widzieć jedynie wszystkich innych. Będziesz wiedział, że zrobiłeś to, czego inni po tobie oczekiwali. Zasymilujesz się. Znienawidzisz się za to, bo będzie za późno."

I to są dla mnie słowa, które powinna usłyszeć każda dorastająca osoba. Powinna zostać zapewniona, że wszystko jest z nią okej. To nic, że dziś miała gorszy dzień, albo rok szkolny. Ważne żeby wiedziała, że każda decyzja do czegoś prowadzi, że może mieć nie zawsze przyjemne konsekwencje.
Cieszę się że mam za sobą dojrzewanie, chodzi mi o to z wieku nastoletniego, bo przecież nadal dojrzewam. Jestem jak wino, z wiekiem lepsza i mam lepszy kolor ;)

Cytaty pochodzą z powieści Matthew Quick'a "Wszystko to co wyjątkowe", którą z pewnością poleciłabym tym, którzy codziennie walczą z samym sobą. W tym całym zwariowanym świecie łatwo zgubić swoją drogą, a dla akceptacji otoczenia gotowi są zrezygnować z największej wartości w życiu: SIEBIE. Książka ta jest kompasem, który być może nie jednego już człowieka pokierował tam, gdzie być powinien.
Ale czadowo to ujęłam, nie?!

2 komentarze:

  1. Czadowo,żebyś wiedziała :)
    Całkiem przypadkowo wpadłam na Twojego bloga (ktoś z naszych wspólnych znajomych udostępnił go) i z ciekawością tu zaglądam, czytając Twoje przemyślenia ;)
    Widać,że jesteś stanowczą osobą, ale jeżeli chodzi o okres dojrzewania - "nie wpakowanie się w żadne ramy" duży wpływ miało również wsparcie Twoich bliskich, rodziców, a niestety większość nie ma takiego wsparcia. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda wsparcie rodziny jest bardzo ważne. Teraz nasze relacje, są niemalże idealne, ale nie zawsze tak było, przechodziłam typowy okres buntu i wszyscy bardzo ciężko pracowaliśmy na to w jakim punkcie teraz jesteśmy, szczególnie ja. Dorastanie nie było dla mnie łatwe, miałam wrażenie, że nigdzie nie pasuje.
      To co napisałam, to słowa, które moim zdaniem powinna usłyszeć każda dojrzewająca osoba - po to żeby było jej łatwiej.
      Dzięki za Twoją obecność tu i miłe słowa, to dla mnie wiele znaczy :)

      Usuń