piątek, 11 sierpnia 2017

Szaleństwa panny Małgorzaty

Nie jestem typem szaleńca. Nigdy nie byłam i prawdopodobnie nigdy nie będę. Chyba, że wpadnę w kryzys wieku średniego i na stare lata odpali mi szajba.
Zawsze mam plan, myślę o przyszłości i odkładam na swoją własna emeryturę, bo nie chcę w przyszłości mieć problemów.

Co i rusz słyszę:  Dlaczego nie pozwalasz sobie na odrobinę spontaniczności i szaleństwa? Gosia czy nie masz czasem ochoty rzucić wszystko i jechać do ... Poznania ? 
Odpowiedz jest prosta: tak, czasami mam ochotę (jak każdy), ale prawda jest tylko jedna - nigdy bym tego nie zrobiła, ponieważ to nie w moim stylu. 
Później słyszę ze jestem sztywniara i tyle. Bo przecież jestem młoda i powinnam szaleć na dyskotece, zrywać głos na karaoke, a rano obudzić się z pragnieniem zwrócenia wszystkiego, co zjadłam poprzedniego dnia.  

A mi jest dobrze tak jak jest. Chcę powiedzieć wszem i wobec: uwaga zawsze taka byłam, wolałam siedzieć na kanapie w domu z paczką czipsów i puszką coli zero. Okej, pomijając mały okres buntu w okresie dojrzewania - uznajmy że wtedy się wyszumiałam.
Lista moich szaleństw:

- zrobienie zakupów w piątkowy wieczór w innym markecie niż zawsze,
- zaplanowanie spontanicznych zakupów i kupienie tuszu do rzęs na zapas,
- schłodzone piwo bananowe wypite na hamaku po sobotnim obiedzie,
- zapraszanie mojej siostry do mojego mieszkania na cały tydzień, 
- wstawanie o 7:00 w trakcie urlopu aby nie tracić ani minuty pięknej samotnej chwili nad morzem.

Szalona ja!!!

Zapytałam Pana Bulcia, co najbardziej szalonego zrobił w życiu, bez zastanawianie odpowiedział: ożeniłem się z Tobą, to nie wystarczy?!
Bez względu na to, jacy jesteście ważne abyście czuli, że nie robicie nic przeciwko sobie. Życzę Wam szaleństw na miarę Waszych możliwości. 

3 komentarze:

  1. Zaproszenie Magdy na tydzien do mieszkania - uwazam za szaleństwo szaleństw :) żartuje :)
    Ja Cię taką lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dzieki temu jestes wyjątkowa.

      Usuń
    2. Ooo dziękuję to miłe :) uwierz Magda w ciągu tygodnia potrafi spalić deskę do krojenia myląc ją z czajnikiem .... hahaha

      Usuń