środa, 13 września 2017

Nie ma we mnie zgody

Jestem drobną kobietą o dziewczęcej urodzie. Nie zgadzam się. ABSOLUTNIE SIĘ NIE ZGADZAM, aby to jak wyglądam dawało komuś nade mną przewagę!

Staram się nie oceniać ludzi po pozorach, ale kiedy widzę dwóch łysych kolesi z brzuchem piwnym, myślących, że to na prawdę mięsień - zapala mi się czerwona lampka.

Jest środa, godzina 8:26.

Siedzę na przystanku ze słuchawkami w uszach, jak zawsze czekam na spóźniony kilka minut autobus. Pech chce, że nikogo nie ma na przystanku.

Dostrzegam dwóch byków palących fajka. Chwilę później jeden z nich siedzi już przy mnie i obejmując ramieniem oznajmia: dasz mi swój numer telefonu. To nawet nie było pytanie. Odpycham kolesia i mówię żeby dał mi spokój i sobie poszedł. Przeklinam siebie samą w myślach, że gaz łzawiący zostawiłam w drugiej torbie. Koleś zaczyna się śmiać i nadal jest zdecydowanie zbyt blisko, najgorsze, że drugi stoi tak, że nawet jakbym chciała uciekać to mnie zatrzyma.

Nerwowo mówię, że to nie jest zabawne i narusza moją przestrzeń. Jedną ręką toruję jego dostęp do moich ramion, drugą nerwowo szukam panikalarmu, który wczoraj włożył mi do torebki Pan Bulcio. Koleś parska śmiechem i odchodzi, oglądając się kilka razy. Na przystanku zjawia się jedna osoba, nawet nieświadoma tego co się przed chwilą działo.

To nie pierwsza taka sytuacja, nie czuję się bezpiecznie nawet rano kiedy wszyscy idą do pracy. Dlatego noszę przy sobie gaz łzawiący, czy alarm. Nie robiłabym tego gdyby nie podobne sytuacje.

Dlaczego o tym piszę? Są trzy powody:

1.Nigdy nie dawaj przyzwolenia na takie traktowanie.
2. Trzeba o tym mówić, bo nie tylko ja znalazłam się w takiej sytuacji, a milczenie nie zmieni podejścia ludzi.
3. To mi pomogło się rozładować, mimo, że ręce wciąż mi się trzęsą i łzy napływają do oczu.

Takie sytuacji długo rozpamiętuje pisząc w głowie różne scenariusze. Wiem, to nie pomaga się uspokoić, ale pomaga przygotować się na przyszłość.

Jeżeli coś podobnego Cię spotkało pamiętaj nie jesteś sama - mów o tym głośno. Łam stereotypy. Nie obchodzi mnie to, że komuś się podobam i okazuje to w agresywny sposób. Nie zgadzam się na to. Hollaback - tu przeczytasz więcej historii oraz znajdziesz przydatne informacje o molestowaniu w przestrzeni publicznej. 

2 komentarze:

  1. Co raz więcej spotyka się takich bezczelnych typów ;/
    Najgorzej chyba jest właśnie w takich dużych miastach, z resztą chyba nie ma też wyjątków, nawet w biały dzień może spotkać nas jakieś niebezpieczeństwo ;/
    Wcale się nie dziwię,że w głowie masz już najgorsze scenariusze ;/
    Współczuję, trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, to bardzo niekomfortowe, ale każda taka sytuacja mnie czegoś nauczyła.

      Usuń